Strona główna   Rośliny   Zwierzęta   Technika   Zima   Glony   Oczko   Listy   Linki   Mapa serwisu   Forum   Sklep

Choroby ryb

wprowadzenie   ospa rybia (ichtioftirioza)    posocznica
arguloza   pijawczyca   pleśniawka   wiremia wiosenna  
redaktor naczelny Magazynu Weterynaryjnego
dr Hubert ZientekSpecjalne podziękowania dla redaktora naczelnego Magazynu Weterynaryjnego
dr. Huberta Zientka za cenne uwagi pomocne w budowie strony.

 
qaoslp3księgarnia
Adam Marosz
Oczko wodne
Cena 38.20 zł  
qaoslp3księgarnia
Thomas Helberg
Ogrody wodne
Cena 39.70 zł  
qaoslp3księgarnia
David Papworth
Ogrodowe oczka wodne
Cena 26.60 zł  
qaoslp3księgarnia
Brylińska Maria
Ryby słodkowodne Polski
Cena 26.40 zł  Dick Mills
Ryby zimnowodne
Cena 25.00 zł  Gerstmeier R. Romig T.
Słodkowodne ryby Europy - Przewodnik
Cena 50.00 zł  Jerzy Antychowicz
Choroby i zatrucia ryb
Cena 22.00 zł  
qaoslp3księgarnia
Dreyer Wolfgang
Staw - przewodnik kieszonkowy
Cena 12.00 zł

>>>
więcej
książek
>>>

Na wstępie

zdrowe ryby są dumą ich właściciela
fot. Urszula ŚliwowskaAby uchronić się przed chorobami ryb nie trzeba wiele. Jeśli zastosujemy się do kilku zasad opisanych poniżej, prawdopodobieństwo zachorowań wśród naszych ryb znacznie się obniży. Pamiętajmy: lepiej zapobiegać niż leczyć. Działania profilaktyczne mogą wyeliminować koszty leczenia i nasze rozczarowanie gdy mimo wysiłków leczone ryby padły. Niestety wiele chorób bakteryjnych i wirusowych jest w warunkach amatorskich praktycznie nieuleczalne.
Podstawowa zasadą jest zakup zdrowych ryb. Zawsze ryby powinny pochodzić z pewnego i sprawdzonego źródła. Zanim dokonamy zakupu należy je spokojnie i dokładnie obejrzeć przez dłuższą chwilę. Jeśli ryby mają jakiekolwiek oznaki chorób typu: wysypka, postrzępione lub złożone płetwy, rany, wrzody, nastroszone łuski, śluzowate odchody, zmętnienie skóry czy widoczne pasożyty zrezygnujmy z nich. O zdrowiu ryb wiele powie nam też ich zachowanie. Ryby powinny być żwawe i chętnie przyjmować pokarm. Osobniki stojące w bezruchu lub leżące na dnie mogą być chore. Z ryb, które mają chwiejne, nieskoordynowane ruchy lub ocierają się o podwodne przedmioty, rośliny i dno też lepiej zrezygnować. Gdy w zbiorniku ze zdrowymi rybami zauważymy choć jednego osobnika z powyższymi objawami, można przyjąć iż tryby wyglądające zdrowo uległy już zarażeniu. Dobrą praktyką, aczkolwiek niezwykle rzadko stosowaną jest przeprowadzenie zaraz po zakupie ryb minimum tygodniowej kwarantanny. Przez ten czas ryby powinny być obserwowane w oddzielnym zbiorniku. Dopiero gdy w czasie kwarantanny nie miały żadnych podejrzanych objawów można je wpuścić do zbiornika docelowego. Przy wpuszczaniu ryb należy wyrównać temperatury wody (przez zanurzenie naczynia z rybą w oczku na 15-30 minut). Następnie dolewamy rybie trochę wody z naszego stawu, aby zbliżyć parametry wody. Ryby nie powinno się wlewać do oczka wraz z wodą, a złapać przy pomocy siatki, zaś wodę wylać (może zawierać pasożyty).

Przy wprowadzaniu nowych roślin do oczka wodnego też warto zachować ostrożność. Zalecana jest  kąpiel odkażająca (5-10 minutowe zanurzenie) w roztworze nadmanganianu potasu (KMNO4)  0,05 g/1 litr wody . Do odkażania roślin można też stosować rivanol (2 tabletki rozpuszczone w szklance przegotowanej i ostudzonej do temperatury pokojowej wody) lub ałun (1 łyżeczka od herbaty na 1 l przegotowanej wody). Potrzebne środki można nabyć w aptece.

Gdy ryby znajdują się już w oczku, zadbajmy aby czuły się komfortowo - wszelkie sytuacje stresowe powodują spadek odporności na choroby. Ryb nie powinno się odławiać (robimy to jak najrzadziej - tylko w przypadkach koniecznych). Zmiana parametrów fizykochemicznych wody także może doprowadzić do zapadania ryb na różne choroby, dlatego trzeba unikać wymiany wody, a gdy jest to konieczne należy zawsze pozostawić część starej i stopniowo dopuszczać nowej. Ryby ze zbiorników naturalnych (np. podarowane nam przez wędkarzy) mogą być nosicielami groźnych chorób i pasożytów - nie radzę ich wpuszczać do oczka. Warto także urozmaicać dietę ryb, oraz nie zagęszczać zbytnio obsady.

Ospa karpi (Herpesviridae)

Ospa karpi
fot. Jarosław Grzesiak Ospa karpi
fot. Jarosław Grzesiak

Ospa karpi jest chorobą wirusową wywoływaną przez wirusy z rodzaju Herpesviridae. Wirus ospy atakuje komórki nabłonka dając objawy w postaci opryszczki. Opryszczkowate, białawe lub różowawe, poczatkowo niewielkie zgrubienia pojawiają się najczęściej wokół pyska i na płetwach piersiowych, a w dalszej kolejności na skórze. Zgrubienia mogą osiągać wielkość 1 cm a gdy występują obok siebie łączą się w większe (zdjęcia powyżej). Wybuch choroby ma miejsce zwykle podczas pogorszenia warunków bytowych na osłabionych rybach - najczęściej wiosną. Duży wpływ na rozwój infekcji ma zmiana temperatury i parametrów chemicznych wody. W szczególności dotyczy to przerybionych i silnie zanieczyszconych stawów. Na ospę rybią brak jest leczenia przyczynowego. Zainfekowanym rybom powinniśmy stworzyć korzystne warunki środowiskowe i optymalne warunki chowu. Ważne jest karmienienie dobrej jakości świeżym pokarmem i podawanie witamin. Zainfekowane osobniki z rozległymi, rozlewającymi się i ekspansywnymi zmianami należy eliminować z dalszego chowu. Chore ryby zwykle zdrowieją po jakimś czasie same, a zgrubienia na skórze ustępują. Należy pamiętać, że wirusy są wciąż obecne, tylko choroba pozostaje w stanie utajonym. Przy ponownym pogorszeniu warunków i osłabieniu ryb można się spodziewać kolejnego wybuchu choroby.

Wg. zaleceń firmy Sera przenoszeniu choroby na kolejne ryby zapobiega przeprowadzona dwa razy zgodnie z instrukcją profilaktyczna kuracja preparatem SERA cyprinopur ( przy temperaturze ponad 12° C). Przy ciężkim ataku można przeprowadzić w akwarium pięciodniową kurację tym preparatem, dokarmiając ryby Sera Koi Bakto Tabs.

Ospa rybia (Ichtioftirioza)

środki na bazie zieleni malachitowej skutecznie niszczą kulorzęskaOspa rybia to najczęściej spotykana choroba wśród ryb, zarówno jeśli chodzi o akwarium jak i o oczko wodne. Na szczęście schorzenie jest całkowicie wyleczalne, jeśli w porę je rozpoznamy i rozpoczniemy właściwe leczenie. Ichtioftirioza jest pasożytniczym schorzeniem skóry i płetw. Wywołuje ją dorastający do 1mm kulorzęsek (Ichtyophthirius multifiliis). Orzęski są widoczne gołym okiem w postaci białej wysypki na skórze i płetwach ryb (przypominają kaszkę manną). Kulorzęsek jest wciąż obecny w naszych zbiornikach (w śladowych, niezauważalnych ilościach) i nie ma metody na jego zwalczenie. Gdy rybom gwałtownie pogorszą się warunki bytowania, wtedy stają się mniej odporne i podatne na ataki pasożytów. Najczęściej taka sytuacja stresowa ma miejsce przy zarybianiu nowego, świeżo założonego zbiornika, lub po wiosennym wpuszczeniu do oczka ryb zimujących w cieplejszym pomieszczeniu. Gdy tylko zauważymy pierwsze "ziarenka kaszy manny" na naszych pupilach należy przystąpić do leczenia. W przeciwnym razie należy się liczyć ze stratą wszystkich ryb. UWAGA: U samców karasi ozdobnych zwanych złotymi rybkami wiosną pojawia się wysypka tarłowa. Wysypka owa jest bardzo podobna do objawów ospy rybiej i różni się tylko tym, że występuje tylko na głowie, podczas gdy kulorzęsek atakuje całe ciało i płetwy. Ryby porażone kulorzęskiem ocierają się o dno, kamienie, donice i rośliny chcąc zrzucić pasożyty (bardzo rzadko kończy się to sukcesem). Inwazja kulorzęska przebiega w następujący sposób: wpierw wolno pływająca pływka szuka żywiciela, gdy znajdzie osłabioną rybę wwierca się w jej skórę gdzie następuje jej dalszy rozwój. W zależności od temperatury rozrośnięty pasożyt opuszcza swojego żywiciela po kilku lub kilkunastu dniach, opada na dno zbiornika i przekształca się w tzw. cystę. W cyście następuje intensywny podział i po paru dniach wypływa z niej nawet do 2 tysięcy wolnych pływek poszukujących żywicieli. Wówczas rozwój choroby obywa się lawinowo.
Zapobieganie: Nie dopuszczać do sytuacji stresowych. Nie łapać ryb jeśli nie jest to konieczne. Nie wymieniać wody w oczku. Jeśli jest to konieczne, zawsze należy pozostawić część starej wody. Nie zmieniać gwałtownie parametrów wody (temperatura, pH, twardość, poziom azotynów i azotanów). Nie zagęszczać zbytnio obsady ryb w stawiku. Przy wpuszczaniu nowych ryb warto zastosować kwarantannę.

Wysypka tarłowa na samcu karasia wygląda niemal identycznie jak objawy ospy rybiej.
fot. Urszula Śliwowska Leczenie: Wszystkie preparaty znajdujące się w handlu zabijają tylko wolne pływki pozostawiając nie tknięte pasożyty na skórze ryb. Dlatego należy stosować kąpiel długotrwałą, uzupełniając dawkę leku (w stężeniu o połowę mniejszym) co kilka dni. Najskuteczniejszym środkiem na zwalczenie ospy jest zieleń malachitowa. Zwykle można nabyć gotowy preparat na bazie tego środka w każdym sklepie akwarystycznym i w wielu sklepach ogrodniczych. Najłatwiej dostać preparat o nazwie ICHTIO lub ICHTIOSAN, podobne działanie ma Sera omnisan. Opakowanie stężonego lekarstwa o pojemności 250 ml wystarcza na oczko o pojemności 5 tysięcy litrów. W przypadku gdy mamy duży staw często warto przeprowadzić kurację w innym, mniejszym zbiorniku, który może stanowić stara wanna czy akwarium. Im wyższa temperatura tym krótsza kuracja, ponieważ pasożyty szybciej dojrzewają i opuszczają żywicieli. Leczenie trwa niespełna miesiąc. Lek jest nieszkodliwy dla roślin, ale należy uważać gdyż silnie plami. Niezłe efekty można uzyskać też przez kąpiel w roztworze soli kuchennej, chininie (0.5 g na 100 l) lub trypaflawinie (1 g na 100 l).

Pijawka rybia (Piscicola geometra)

Pijawka rybia, podobnie jak inni jej krewni należy do gromady pierścienic, jest obojnakiem (hermafrodytą). To gatunek bardzo pospolity w stawach, jeziorach, oraz rzekach. Szczególnie preferuje ciepłe stawy hodowlane. Ciało pijawek z rodzaju Piscicola jest wąskie, wydłużone, koloru szarożółtawego z licznymi ciemnymi plamkami. Dwie pary oczu tworzą u tego gatunku charakterystyczny kwadrat (patrz zdjęcie poniżej) - stąd łacińska nazwa geometra. Długość poszczególnych osobników wacha się od 2 do 7 cm. Na końcach ciała pijawka rybia posiada dwie stosunkowo duże i silne przyssawki (fotografia poniżej). Rodzaj Piscicola zalicza się do pijawek ryjkowych (Rhynchobdellae). Są one zupełnie pozbawione szczęk, a otwór gębowy posiada wysuwalny ryjek, przy pomocy którego pijawki drążą otwór w skórze ryby, aby wyssać krew. Pijawki rybie są dobrymi pływakami. Oddychają całą powierzchnią ciała. Przytwierdzone jedną przyssawką do rośliny wodnej oczekują na przepływające w pobliżu ryby, aby w odpowiednim momencie się do niej przyssać. Gatunek ten jest pasożytem i odżywia się krwią ryb (głównie karpiowatych). W oczku wodnym nie jest więc mile widziany.

Pijawki rybie (Piscicola geometra)
fot. Arkadiusz Prażmowski  charakterystyczny wzór geometryczny tworzą plamki oczne
fot. Arkadiusz Prażmowski  duża i silna przyssawka na końcu ciała
fot. Arkadiusz Prażmowski

Chorobę wywołaną przez pijawki nazywamy pijawczycą. Liczne pijawki na jednej rybie mogą doprowadzić nawet do jej śmierci w skutek utraty krwi. W miejscu pasożytowania dochodzi też często do wtórnych infekcji np. pleśniawek (fotografia poniżej). Po wyssaniu odpowiedniej ilości krwi ryba jest porzucana, zaś pijawka poszukuje partnera. Po kopulacji oboje partnerów składa pojedyncze jaja na roślinach wodnych.

Zapobieganie: Posiadacze oczek wodnych powinni dokładnie obejrzeć wprowadzane ryby, w celu sprawdzenia czy nie występują na nich pasożyty. Nie zaleca się wprowadzać ryb ze zbiorników naturalnych. Pijawki mogą też zostać wprowadzone razem z żywym pokarmem lub roślinami. Rośliny z naturalnych zbiorników trzeba dokładnie obejrzeć, warto je także zdezynfekować, aby pozbyć się ewentualnych jaj. Profilaktyka wśród właścicieli stawów hodowlanych polega na wapnowaniu , ale koniecznie na wilgotne dno. Kokony pijawek giną przy pH 8,6. Roztwór wapna palonego 0,5 g/l powoduje śmierć pijawek w ciągu 15 sekund.

pleśniawka w miejscu uszkodzenia skóry
fot. Arkadiusz Prażmowski  mocno zaatakowany karp
na jednej płetwie występuje kilka pijawek
fot. Arkadiusz Prażmowski

Leczenie: Gdy pijawki występują w niedużej ilości można je zdejmować przy pomocy pęsety. Nie jest to proste, gdyż przyssawka trzyma tak mocno, że nawet można przerwać pijawkę. Można stosować też kąpiele tak długo jak i krótkotrwałe, podczas których pijawki powinny opuścić rybę.
1. Sól kuchenna - kąpiele przez 15 min w roztworze 2,5 %. Można tez prowadzić kąpiele długotrwałe przez kilka dni przetrzymując ryby w solance o stężeniu 10 %.
2. Neguvon i Trichlorophon - przez 5 dni w koncentracji roztworu odpowiednio: 1:750 000 i 1 : 500 000.
3. Foschlor - przez 5 dni w roztworze 0,7 g/cm3
4. Masoten 80 % - przez tydzień w roztworze 0,7 g/cm3

Hodowcy stosują także doraźne metody polegające na kąpieli ryb w KMNO4, mleku wapiennym oraz silnie chlorowanej wodzie.
 

Pasożytnicze pierwotniaki (Protista)

polskie preparaty konkurencyjnych firm Nie rzadko trudno stwierdzić co właściwie dolega naszym rybom. Sprawcami dziwnego zachowania ryb mogą być pasożytnicze pierwotniaki (także wiciowce) lub płazińce. W zasadzie nie jest ważne co zaatakowało nasze ryby, gdyż objawy i sposób leczenia są takie same. Ogólnie choroby można te nazwać parazytozami pirwotniakowymi. Podstawowe objawy masowego ataku wymienionych wyżej organizmów to: mleczne lub niebieskobiałe zmętnienie skóry, ocieranie się ryb o rośliny i różne przedmioty zanurzone pod wodą, złożone i przylegające do ciała płetwy, ogólne złe samopoczucie. W zaawansowanych stadiach ruchy ryb mogą być chwiejne, płetwy i skóra zaczynają się strzępić. Jeśli pasożyty zaatakują skrzela, ryby wówczas stoją tuż pod powierzchnią wody chwytając powietrze.
Zapobieganie: Pasożyty atakują przede wszystkim ryby osłabione złymi warunkami chowu, później choroba rozprzestrzenia się  także na ryby zdrowe. Pojedyncze pasożyty mogą występować na rybach nie dając widocznych objawów chorobowych i masowy i rozwój rozpoczyna się wraz z pogorszeniem warunków środowiskowych. Należy więc zapewnić rybom dobre warunki i nie zagęszczać zbytnio obsady. Gdy brak jest objawów chorobowych profilaktyczne stosowanie odkażalników uniwersalnych nie ma większego sensu.

Leczenie: Jeśli odpowiednio wcześnie rozpoczniemy leczenie, choroba jest całkowicie uleczalna. Nie należy jej jednak ignorować, jako że nie leczona może doprowadzić do śmierci ryb. Najbardziej znanym uniwersalnym preparatem do odkażania zbiorników jest FMC. Jest to mieszanina aldehydu mrówkowego, zieleni malachitowej oraz błękitu metylenowego. Preparat ma działanie przeciwpasożytnicze, przeciwpleśniowe i przeciwbakteryjne. Dość skutecznie też niszczy kulorzęska (ospa rybia), jeśli zastosujemy go w pierwszej fazie rozwoju choroby. Zwykle stosuje się 250 ml na 5 tys. litrów, jednak lek w mniejszych opakowaniach jest dwukrotnie bardziej rozcieńczony i wówczas należy podać dwukrotną dawkę. Po tygodniu można dać drugą, o połowę mniejszą porcję leku. Dawkowanie powinno być podane na opakowaniu. Preparat nie niszczy roślin. Po wyleczeniu można go usuwać z wody przez węgiel aktywny umieszczony w filtrze. Inne bardzo podobne preparaty to TetraPond Medifin, Sera omnisan lub kombinacja Sera mycopur i Sera ectopur .

 Inne "domowe metody" to:

  •  20- to minutowa kąpiel chorych ryb w roztworze soli kuchennej (10-15 gram na litr wody). Kąpiel przeprowadzamy w osobnym zbiorniku. Nie może on być metalowy, najlepiej jeśli jest to akwarium. Jeśli w czasie kąpieli zauważymy osłabienie ryb kąpiel należy natychmiast przerwać.

  •  40-to minutowa kąpiel roztworze formaliny (około 3 ml na 10 litrów wody). zalecenia jak wyżej.

  • kąpiel długotrwała ( około 4 dni) w roztworze trypaflawiny (1 gram na 100 litrów) jest bardzo skuteczna, lecz należy się liczyć ze stratami wśród roślin i drobnych zwierząt wodnych np. ślimaków.


Pleśniawka (Saprolegnioza)

bardzo rozrośniety grzyb na grzbiecie karasia
 fot. Arkadiusz PrażmowskiTej ryby nie udało się uratować
 fot. Arkadiusz PrażmowskiMianem pleśniawki określa się białe lub szare naloty pleśni występujące na obumarłej materii organicznej (głównie na skórze). Chorobę tą powodują grzyby z rodzajów Saprolegnia i Achlya. Grzyby te są powszechne i występują w każdym zbiorniku nie czyniąc żadnej szkody rybom. Atakują tylko ryby które wcześniej uległy innym urazom np. po skaleczeniu lub po ataku pasożyta. Najczęściej rozrośnięty grzyb tworzy puszyste kłaczki (podobne do waty) w okolicach głowy, wokół ran, lub na krawędziach płetw. Na strzępkach pleśni mogą rosnąć glony. Gdy grzybnia mocno przerośnie ciało ryby wyrasta w innych miejscach (okolice oczu, nozdrzy i pyska). Jeśli nie rozrosła się za nadto można rybę uratować. Pleśniawka nie jest zaraźliwa.
Leczenie: Chore miejsca należy wypędzlować środkiem dezynfekującym np. rozcieńczonym roztworem jodyny albo nadmanganianem potasu. Zabieg ten przeprowadza się po wyjęciu ryby z wody i ułożeniu na mokrej ściereczce. Gdy nasz pacjent zachowuje się podejrzanie powinniśmy wpuścić go z powrotem do wody. Ryb nie powinno się dotykać gołymi rękoma, gdyż spora różnica temperatur może spowodować u ryby poparzenia. Zwykle udaje się usunąć dużą część białych kłaczków. Po zabiegu zalecana jest krótkotrwała (maksymalnie 30 min) kąpiel w roztworze nadmanganianu potasu (1g/100l ). Jeśli pleśń nie zniknie, po kilku dniach należy zabieg powtórzyć. Potrzebne środki dostaniemy w aptece. Do profilaktycznej kąpieli można użyć Desin,  TetraPond Medifin, Sera mycopur lub Sera omnisan. Środki te hamują rozwój pleśni i zapobiegają pojawieniu się jej w miejscach zranionych.

Posocznica

objawy uogólnionej infekcji bakteryjnej
erytrodermatozaPosocznica to bardzo ciężka choroba bakteryjno-wirusowa. Składają się na nią dwie jednostki chorobowe: wirus (SVC) powodujący wiremię wiosenną i bakterie z rodzaju Aeromonas
hydrophila wywołujące erytrodermatozę (erytrodermatitis). Nie jest chorobą bardzo częstą, lecz zdarza się w gospodarstwach stawowych oraz w oczkach wodnych. Ryba chora na posocznicę ma rozdęty brzuch, nastroszone łuski, wysadzone gałki oczne oraz często jasno obrzeżone wrzody. Chorobę tą niestety należy traktować jako nieuleczalną. W przypadku stwierdzenia objawów, należy w humanitarny sposób pozbyć się chorych ryb. Uwaga: choroba jest zaraźliwa i ryby, które przebywały z osobnikami chorymi powinny przejść okres kwarantanny. Posocznica atakuje przede wszystkim ryby osłabione przez złe warunki w zbiorniku (zagęszczenie obsady, jednostronne żywienie).

Tasiemczyce

Tasiemczyce to choroby wywoływane przez pasożytnicze tasiemce. W zależności od gatunku tasiemca noszą one różne nazwy. Nie są to choroby często wystepujące, ale należy się liczyć z tym, że mogą pojawić się w oczku wodnym. Ryby będące nosicielami tasiemców są osłabione. Jeśli nie podejmiemy żadnych kroków w celu zwalczenia pasożytów, tasiemce doprowadzą do śmierci całą obsadę oczka. Najczęściej będzie to choroba wywoływana przez rzemieńca czyli ligulę (Ligula intestinalis), ale podaję jeszcze kilka innych tasiemczyc, które mogą atakować ryby w oczkach:

Liguloza - długość 3-4 cm, ma 2 słabo widoczne bruzdy przyssawkowe na skoleksie, członowanie zewnętrzne widoczne tylko w przedniej części ciała, kolor blado żółty.
I żywiciel pośredni - oczlik lub inne widłonogi
II żywiciel pośredni - ryby (głownie karpiowate-leszcz, płoć,amur, ukleja i inne).
Żywiciel ostateczny - ptaki (perkozy, nury, mewy, rybitwy i kaczki).

Cykl rozwojowy jest następujacy: dojrzałe płciowo tasiemce długości 10-100 cm szer. około 1 cm składają jaja, które wraz z kałem ptaka dostają się do wody. Z jaj wykluwają się koracidia żyjace najwyżej 5 dni - są one połykane przez widłonogi(oczliki). Po około 10-15 dniach rozwijaja się w ich jamie ciał procerkoid. Procerkoid zjedzony przez rybę wraz żywicielem przedostaje się z przewodu pokarmowego ryby do jamy ciała i tam przekształca się plerocerkoid. Ta postać dojrzewa w ciele ryby przez okres około roku, lecz może w niej żyć kilka lat. Plerocerkoid zjedzony przez ptaka wraz z rybą składa jaja w przeciągu pięciu dni po czym ginie. Jaja wydalane są przez ptaka do wody i cały cykl sie powtarza. Chociaż cykle ten wyglada na bardzo skomplikowany to liguloza jest pospolita w Europie i Azji.
Choroba wywołana przez ligulę objawia się wzdęciem powłok brzusznych mogącym w skrajnych przypadkach prowadzić nawet do ich rozerwania i wydostawania sie plerocerkoidów na zewnątrz. Około połowa z zaatakowanych ryb umiera (głownie wiosną). Ryby będące nosicielami są wychudzone i rosną powoli, pływają tuż pod powierzchnią wody i na płyciznach, przez co stają się łatwym żerem dla żywicieli ostatecznych, którymi są rybożerne ptaki.

Batriocefaloza - ciało członowane, długości do 3.2 cm, skoleks sercowaty, 2 bruzdy przyssawkowe, I żywiciel - widłonogi, II - ryba, objawy szczególnie nasilone na jesieni i w zimie

Kariofiloza - nieczłonowany, długości do 3 cm, najczęściej u narybku karpia, żywicielem pośrednim są skąposzczety, żywicielem ostatatecznym - karp

Kawioza - jednoczłonowy, długości do 1,7 cm, z przodu ciała wachlarz. Rozwój jak u kariofilozy,

Zapobieganie i zwalczanie

Dotychczas nie opracowano skutecznej metody zwalczania ligulozy. Czasem są przeprowadzane odłowy sanitarne zakażonych ryb w jeziorach gdzie liguloza występuje częściej, a także zarybienia drapieżnikami.. Aby uchronić się przed tasiemcami powinniśmy nie wpuszczać do oczka oczlików pochodzących z zarybionych stawów. Woda z takich stawów może zawierać zarówno zakażone oczliki jak i młode larwy pasożytów. Rośliny z niepewnych źródeł powinny być odkażane. Dotyczy to głównie roślin podwodnych i tych które maja podwodne części. Zapobieganie pojawieniu się tych chorób polega także na zminimalizowaniu możliwości pojawiania się ptaków nad brzegiem oczka (przez odstraszanie i budowanie poidełek). To właśnie w odchodach ptaków, będących nosicielami znajdują się jaja tasiemców. Należy się wystrzegać wprowadzenia do stawu ryb, które mogą pochodzić z zakażonych gospodarstw i stawów. Zwalczyć tasiemce można przez zastosowanie lekarstw, które powinniśmy zdobyć u znającego się na rzeczy weterynarza.

ZWALCZANIE:
Davermin - 0,1 g/kg masy ciała ryby - dwukrotnie
Felixan - 60 mg/kg mc ryby
Fenotiazyna - I dawka - 1 g/kg mc ryby
II dawka - 0, 75 g/kg mc ryby, dwukrotnie co 2 dni



O przypadku ligulozy i o tym jak wielkie szkody ona wyrządza, można przeczytać na stronie: http://staw.bieleccy.com.pl/str5_tasiemiec.html.

Wiremia wiosenna

Wiremia wiosenna jest bardzo groźną infekcją wirusową, która niestety może się zdarzyć w każdym oczku. Najczęściej dotyka ona karpie i stąd nazwa wiremia wiosenna karpi (SVC). Chorobę tą można porównać to znanej nam grypy - nie ma środków zwalczających wirusa, a można go się pozbyć tylko przez zwiększenie temperatury wody. W amatorskiej hodowli najczęściej leczenie nie przynosi żadnych efektów i kończy się śmiercią całej obsady zbiornika.
Pierwszymi objawami często jest ustawianie się ryb w strumieniu wody z filtra (kaskada, wodospad fontanna lub napowietrzacz). Chore ryby wykazują brak koordynacji ruchowej, mają zachwiania równowagi, chudną, ciemnieją im powłoki, powstają liczne wybroczyny. Obrzęk i wysadzanie gałek ocznych mogą wystąpić, ale niekoniecznie. Z odbytu ciągną się zwykle śluzowe pasemka.
Jak nazwa wskazuje, choroba ta objawia się wiosną, gdy temperatura w oczku zaczyna wzrastać. Do zakażenia dochodzi jesienią przy spadku temperatury, zimą wirusy mnożą się słabo, jednak gdy temperatura wody wzrasta (wiosną) następuje gwałtowny rozwój choroby. Wirusy zaczynają atakować już gdy woda osiągnie 6°C, a największe spustoszenie sieją przy temperaturze około 16°C. Przy temperaturze 20°C choroba zaczyna się cofać, aby przy 25°C zniknąć zupełnie. Niestety temperatura wzrasta tak wolno, że nim to nastąpi wszystkie ryby mogą zginąć. Zakażone osobniki zapadają zwykle także na posocznicę. Ryby które przeżyły infekcję stają się na nią uodpornione, jednak mogą stać się bezobjawowymi nosicielami wirusów, zarażając przez całe życie inne osobniki.
Leczenie: Jeśli zauważymy pierwsze objawy choroby, ryby należy przenieś do akwarium i stopniowo podnosić temperaturę (do 22°C). Ponieważ osłabione ryby prawie zawsze przy wiremi zapadają także na prowadzące do posocznicy infekcje bakteryjne osłonowo należy podać antybiotyk. Najlepsza jest oksytetracyklina w dawce 60-70 mg/kg masy ciała (iniekcje lub każdorazowo w karmie). Kurację prowadzimy przez 7-10 dni. Antybiotyk dostaniemy u weterynarza. Można także spróbować kuracji w preparatach firmy Sera (dostępne w sklepach akwarystycznych). Baktopur direct działa osłonowo i zapobiega infekcjom bakteryjnym (3 tabletki na 100 litrów). Po dodaniu środka przez kolejne 5 dni powinno się podawać środek dezynfekujący (antywirusowy) cyprinopur (8 ml/100l). Po skończonej kuracji wodę należy przefiltrować przez węgiel aktywny i dodać preparaty uzdatniające wodę (antybiotyki niszczą pożyteczne bakterie nitryfikacyjne). Wyleczone ryby mogą wrócić do oczka wodnego dopiero gdy temperatura w nim osiągnie 20°C. Jeśli choroba jest mocno zaawansowana leczenie jest nieefektywne. Wówczas lepiej pozbyć się chorych ryb.
Zapobieganie: Choroba dostaje się do oczka przez wprowadzenie zakażonych ryb nosicieli, dlatego ryby powinny być kupowane z pewnego źródła. Wiremię przenoszą niektóre pasożyty np. pijawki lub splewka karpiowa, aby nie dostały się one do naszego stawiku należy uważać przy wprowadzaniu roślin, szczególnie tych pochodzących z naturalnych zbiorników. Z roślin powinno się usunąć wszelkie martwe i miękkie nadgniłe fragmenty (mogą zawierać jaja pasożytów). Warto też nowe rośliny zdezynfekować płucząc w roztworze nadmanganianu potasu lub innym środku odkażającym (patrz wstęp).

Splewka karpiowa (Argulus foliaceus)

Splewka jest niedużym, płaskim skorupiakiem ( przypomina mi miniaturową płaszczkę) okrytym z wierzchu okrągłym pancerzykiem. Z uwagi na swój pasożytniczy tryb życia bywa nazywana "rybią wszą". Splewki posiadają specjalną ssawkę, przy pomocy której przebijają skórę ryby, odżywiając się ich krwią i limfą. Masowy atak splewki może wyrządzić duże szkody, szczególnie wśród ryb młodych, które nie są wstanie wyżywić pasożyta. Rany zadane rybom przez ssawkę oraz przez ciągły ruch odnóży splewki prowadzą często do wtórnych infekcji (głównie pleśniawki). Choroba wywołana masowym pojawieniem się pasożytów nosi nazwę argulozy.

Splewka karpiowa
fot. Urszula Śliwowska pasożyt mierzy około 0.5 cm
fot. Urszula Śliwowska

W naszym kraju występują 3 gatunki splewek: Argulus foliaceus, Argulus coregoni  i Argulus japonicus. Największe osobniki mogą osiągać nawet ponad centymetr wielkości. Splewkę do oczka możemy nieopatrznie wprowadzić wpuszczając do niego "dzikie" ryby z naturalnych zbiorników, lub dodając wodę lub pokarm z takowych zbiorników. Ryby powinny być kupowane z pewnego źródła i trzeba je dokładnie obejrzeć ( pasożyty są widoczne gołym okiem). Rośliny sadzone w oczku warto poddać kwarantannie, lub kąpieli odkażającej w roztworze nadmanganianu potasu.
Gdy tylko zauważymy pasożyty, należy ich się niezwłocznie pozbyć. Przy małej ilości ryb i gdy nie ma problemu z ich złapaniem, splewki można zdejmować z ryb przy pomocy pęsety, lub choćby długopisu (tak została zdjęta przez autorkę zdjęć splewka widoczna powyżej). Po wyjęciu ryby z wody splewki często odczepiają się same. Niestety nie gwarantuje to całkowitego pozbycia się pasożytów, część z nich może przez jakiś czas obyć się bez żywiciela swobodnie pływając w wodzie. Splewki są rozdzielnopłciowe i na czas godów oddzielają się od ryby w poszukiwaniu partnera. Młode splewki od razu po wykluciu z jaja są podobne do rodziców i mogą aktywnie pasożytować na rybach  (stadia larwalne przebiegają w jaju).
W dużych gospodarstwach stawowych do zwalczania splewek jeszcze niedawno stosowało się preparaty fosforoorganiczne. Skutecznymi środkami były Masoten i Neguwon. Niestety są to środki szkodliwe także dla innych organizmów wodnych i w Polsce podobnie jak w wielu innych krajach zostały one wycofane ze wzgledu na wysoką toksycznośc i możliwoiść zatrucia ludzi i zwierząt.
Obecnie jako o wiele bardziej bezpieczne, polecane są środki hamujące syntezę chininy. Polecany jest Difluorobenzuron (Dimilin) w dawce 0,03 mg/l wody w zbiorniku. Środek długo utrzymuje się w wodzie. Innym środkiem hamującym syntezę chityny jest jest Lefenuron. Tabletka ca 490 mg na 3800 l wody. Tabletkę należy dokładnie rozdrobnić i rozpuścić w małej ilości wody, po czym rozprowadzić po powierzchni oczka wodnego. Środki wymienione powyżej zniszczą także inne skorupiaki.

Gotowe do użycia preparaty do małych oczek wodnych można nabyć w dobrych sklepach akwarystycznych. Może to być np. Sera cyprinopur. Kąpiele ryb w osobnych zbiornikach w roztworze soli kuchennej czy nadmanganianu potasu nie usuną swobodnie pływających splewek w oczku. W ostateczności można osuszyć oczko wodne, czy staw i w ten sposób pozbyć się splewek. Wszystkie stadia tego pasożyta bez wody żyją tylko około 3 godzin.


Strona główna  Index zwierząt   Ryby-opisy gatunków    Do góry

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie zdjęć i tekstów tylko za zgodą autora strony. Copyright © by AurorA 1998-2008.

Strona powstała:  25-09-2004. Ostatnio aktualizowano: 17-12-2006   Odsłon w serwisie: 5061   Wizyt na stronie:    On line: 20